Posty

Obóz Agility Lifestyle w NNL

Obraz
                   Obóz Agility Lifestyle z Michałem Pieniakiem i Beatą Luchowską Nasz pierwszy, długo wyczekiwany, wymarzony obóz! Planów co do takiego wyjazdu było mnóstwo jednakże dopiero w tym roku poczułam się w pełni gotowa, a więc w lutym wysłałam zgłoszenie, no i dostałyśmy się. Miesiące oczekiwań i już jesteśmy po. Jak było? Fantastycznie! Beata i Michał to znakomici trenerzy. Podziwiam za cierpliwość, pełne zaangażowanie w pracę z każdym teamem i ogrom posiadanej wiedzy, którą świetnie wszystkim przekazywali. Obozowy grafik był praktycznie po brzegi zapełniony. W rzeczywistości były  jakieś przesunięcia ze względu na upały czy dłuższy spacer. W poniedziałek, około godzinę po przyjeździe, zaczął się nasz pierwszy trening z Beatą. Totalna klapa w sumie, stres dał nam się we znaki i nie potrafiłam zapamiętać zbyt dużej części toru, w dodatku Czika postanowiła wskakiwać na tunele ...

Wakacje

Obraz
Ponad dwa tygodnie wakacji za pasem,a ja dopiero coś tutaj skrobię... Wolny czas jak zwykle spędzamy aktywnie, jak tylko się da. Pogoda na szczęście sprzyja długim wędrówkom - upałów jako takich nie ma. Nasze plany kręcą się wokół wszelkich aktywności ruchowych.... Za tydzień jedziemy na wyczekiwany agilitkowy obóz, na którym spotkamy się z Fioną i Morisem ! A po powrocie prawdopodobnie kolejny wyjazd. Musi być i będzie aktywnie! Mam zamiar dokończyć naukę chodzenia na przednich łapach - Czikowatej idzie coraz lepiej! Może uda się przekonać łaciatą do pływania,bo póki co ogranicza się do wypływania na 2 metry :P Do nagrania jest wakacyjny filmik. Doczekałam się w końcu własnego,poważnego,fotograficznego sprzętu także do roboty! W kolejce czekają kolejne sztuczki do nauki... Mamy co robić. A poza planami żyjemy standardowym beaglowym życiem... Do napisania!

Wyjazdowo

Obraz
Długo nas nie było... No ale wracamy i obiecujemy blogową poprawę :) Jak zawsze standardowy tekst - dużo się u nas działo. W sumie od lutego-kwietnia niewiele pamiętam ... Nie działo się nic oprócz mega długich spacerków i bicia kilometrowych rekordów. Pojawiła się wiosna więc obudziłyśmy się na dobre do życia. Mimo tego, że warunki pogodowe nigdy nie stanowiły dla mnie wymówki czy problemu to oczywiście przyjemniej wędruje się w nieco bardziej sprzyjającej aurze. Tak więc nasza aktywność  wzrosła kilkukrotnie. Od początku roku mamy zarejestrowane 1149,6km :) Przejdę jednak od razu do większych spraw, a w kolejnym poście więcej o naszych behawioralnych metamorfozach. Tydzień temu, w piątek wyruszyliśmy wraz z Ozgardem i jego rodziną do Zakopanego. Uwielbiam psio-ludzkie wyjazdy. Rok temu w tym samym składzie byliśmy nad morzem. Jednakże jak się okazało ten wyjazd był całkowicie przełomowy dla obydwu psów ... Zostawały same w ośrodku , Czi pięknie klatkowała , nie było proble...

RECENZJA: Obroża "Red Passion" od Zockiee

Obraz
Dzięki uprzejmości sklepu Zockiee miałyśmy okazję przetestować jedną z szytych przez nich obroży. A jest to "Red Passion" , czyli standardowa , czerwona , bardzo estetyczna obróżka. Jak sprawdziła się przy naszym szalonym trybie życia? Kilka danych technicznych... Zapięcie na klamrę , obwód szyi 30-40cm , szerokość 2 cm. Sprawdza się fantastycznie. Przeżyła masę błota , kurzu, piasku , traw , mchu , liści i chyba wszystkie możliwe czynniki pogodowe , a nadal jest praktycznie nienaruszona! Jedynym błędem było , że zamiast gąbki przetarłam ją kilka razy szczotką do czyszczenia i lekko się zmechaciła w jednym miejscu , ale nadal jest śliczna . Do czerwieni zawsze nastawiona byłam sceptycznie , może dlatego , że czerwone szelki sprawiają wrażenie jak gdyby Czika była kilka razy grubsza ... Natomiast obróżka podbiła moje serce . Kolor ten nie jest drażniący , a stonowany i przyjemny dla oka. Wykonana jest bardzo estetycznie i dokładnie , po całym szaleństwie związanym z ...

Sukcesy!

Obraz
Post zapowiada się bardzo optymistycznie i chyba o to chodzi ! Ferie niestety skończyły się już prawie tydzień temu, ale były niesamowicie udane :D Zrobiłam praktycznie wszystko co chciałam , osiągnęłam dawno ustalone cele. Byłyśmy na psim spotkaniu w górach , fakt faktem psów było tylko 4 , ale kameralna gromadka również jest fajna. Ćwiczyłyśmy sztuczki , zaczęłam poważnie szlifować świadomość zadka , cofanie na ścianę i wszystkie inne czynności potrzebne do stania na przednich łapach , a w późniejszym czasie chodzenia. Jak nam idzie? Jesteśmy na dobrym torze , teraz tylko porządne wzmocnienie mięśni korpusu i przednich łap , zna ktoś może jakieś fajne ćwiczenia na te partie? Najważniejszy punkt naszych sukcesów to zabawa. W końcu osiągnęłyśmy to na czym mi zależało. Czi staje się zabawowym psem , który cieszy się na widok szarpaka czy ulubionej piłi . Ogromny sukces! Podziękowania należą się  Adzie od Soni i Kermita , dzięki Waszym wskazówkom mamy to o co walczyłam długi cz...