sobota, 18 lipca 2015

Pracujemy



Praca nad resocjalizacją Czi wciąż trwa. Ostatnio było  już naprawdę dobrze, beaglak już nawet nie reagował na owczarki,a u niej to naprawdę trudny temat . No ale coż... pojawiła się na naszej drodze kobieta z jakąś labowato-berneńczykową otyłą suką i oczywiście atak na Czikę . Kilka miesięcy pracy poszło w niepamięć . Znów walczę z lękami, znów walczę z agresją lękową . Jak beagle może bać się przykładowo małego shih-tzu ? Pojawia się małe czteronożne stworzonko na horyzoncie, a ona zaczyna ciągnąć z podkulonym ogonem,ziać i oblizywać się,czyli ewidentne stres i panika -> kierunek dom . Uciekajmy matka przed tym strasznym psem!
Niekończąca się zabawa. Budowanie i burzenie,budowanie u burzenie i tak w kółko. Tak ciężko zrozumieć,że skoro masz człowieku niezrównoważonego psa to trzymajże go przy nodze a nie leź z nim na długiej,luźnej smyczy . Niektórzy ludzie kompletnie sobie nie radzą, nie potrafią utrzymać tego zjeżonego i znieruchomiałego psa, a cierpi na tym psychika Cziki, którą tak długo potem muszę "naprawiać".

Dzięki Adzie - Sonia i Kermit założyłam dziennik treningowy,rozłożyłam resocjalizację (i nie tylko)  na kilka etapów i codziennie będę notować jak było, w jakich okolicznościach, gdzie i jaką metodą udało się powstrzymać. Mam nadzieję,że po późniejszej analizie będzie mi łatwiej znaleźć głębsze źródło problemu i sposób na jego rozwiązanie.

Przez kilka miesięcy pracowałam nad mięśniami Cziki... Głównie skupiałam się nad tylnymi łapami i  efekty według mnie są naprawdę super! Teraz w planach jest wzmocnienie klatki piersiowej i zarysowanie tam jakichś mięśni, zna ktoś z Was może jakieś ćwiczenia na tę partię ?


Mam możliwość wyjazdu 25,26,27 i ewentualnie 28 lipca w okolice Tarnowa, może jest wśród Was jakiś psiarz chętny na spotkanie? Wspólna socjalizacja w przypadku Czi bardzo mile widziana :)


Nauka planowanych sztuczek wrze, wskakiwanie na plecy w końcu opanowałyśmy do perfekcji . Zaczynamy wstęp do wskakiwania na stopy . Planuję też zabrać Czikę nad jezioro/staw żeby popływała. Kilkanaście dni temu miała okazję i skorzystała. Niewiele,ale zawsze coś! Praca nad motywacją na zabawki także jest w toku. Korzystamy z wszystkim znanej metody - szarpiemy się/bawimy piłką i w momencie największej ekscytacji zabawkę chowam. Mam nadzieję,że wkrótce Czi naprawdę polubi zabawki i nie będzie patrzyła na nie z obrazą .

Pozdrawiam!


16 komentarzy:

  1. Jak zrobiłaś te mięśnie na łapach? Jakie ćwiczenia i z czym są potrzebne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za tak długą zwłokę z odpowiedzią .
      Głównie biegi pod strome góry,agility,ćwiczenia na piłce,balansowanie ciałem. Już wkrótce będzie o tym post . :)

      Usuń
  2. Mięśnie na łapkach się świetnie prezentują!
    Odnośnie ćwiczeń na klatkę piersiową to w zakładkach mam zapisane kilka linków, bez bicia się przyznam że nie przeczytałam wszystkich więc nie wiem czy są tam podane propozycje na akurat tę partię mięśniową ale może w wolnej chwili zajrzysz.
    KLIK
    KLIK
    KLIK
    KLIK
    KLIK

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    Zapraszamy do nas: KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na blogu w poprzednich postach ( http://tytuch.blogspot.com/2015/06/miesnie-i-swiadomosc-psiego-ciaka.html?m=1) znajdziesz coś o psich mięśniach i jak je wyrobić. Pozdrawiamy, tytuch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. słodka psinka
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak długo szukałam Waszego bloga i nareszcie jest! :D
    My mieszkamy ponad 100 km od Tarnowa, a mam ONka, bardzo chetnie byśmy Ci pomogli.. niestety problem z dojazdem :(
    Życzymy sukcesów w pracy z Cziką!! :)
    Oczywiście obserwuję:)

    nandoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie poczytam jakie ćwiczenia stosujesz. :) U mojego psa też pojawia się już lekki zarys. :)
    Pozdrawiamy,
    reksio-the-dog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ehh, te mięśnie <3. Na żywo można je poczuć :D. Dacie radę Kochana. Widzisz jak jest trudno w naszym głupim mieście. ;c
    karelowokolorowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiego lęku na pewno ciężko jest się pozbyć, trzymam za Was kciuki. Strasznie wkurzają mnie nieodpowiedzialni właściciele psów :(.
    Ładne mięśnie, ładne :D. Ja chyba też powinnam trochę skupić się na przodzie u mojego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś o takich lękach wiem :/ Mój kochany sąsiad ma psa, który jest tak agresywny, że atakuje wszystkie psy po kolei... oczywiście nie trzyma go na smyczy, bo po co... Już niejednokrotnie słyszałam od innych, że musieli szyć swoje psy, bo tak dotkliwie je pogryzł. I jak na złość na nas też padła pora i nie dość, że zaatakował nas jego pies to jeszcze drugi jego kolegi (wielkości wilczarza). Potem też miałam problem z lękiem do dużych psów, ale teraz widzę już przeszło, na szczęście :) Trzymam z Was kciuki, dacie radę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że dużo razme pracujecie. To świetnie, że tak dobrze wykorzystujecie te wakacyjne dni.
    Do niedawna Fiona tak samo reagowała na psy nawet te mniejsze od niej, po pracy i konsultacji z behawiorystą dowiedziałam się, że nie jest to agresja lękowa. Cały czas ćwiczymy jej zachowanie do psów, jednak ona po prostu nie przepada za obcymi czworonogami i po 10 min całkowicie je ignoruje (przynajmniej tyle). Powodzenia w dalszej pracy z Czi, jest to ciężki problem, ale dacie radę :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Molly też boi się niektórych psów i ludzi. Też ma lęk i to przez to, ze ją kiedyś taki pies zaatakował, przed tym taka nie była.
    Dużo razem pracujecie, dacię radę, a my Wam tego życzymy z całego serca! Powodzenia!
    Ładne mięśnie wyrobiliście na łapkach Czi!

    Pozdrawiamy!
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Tarnów daleko.. :( piękna Czika <3
    Bombel.. on się boi wszystkiego! ;0 Ale to też zależy jaki ma humor.. :/
    Pozdawiamy!
    zdaniembombiego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny psiak! 3mam kciuki żeby wszystko dobrze się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że pracujecie! Maniek też ma takie mięśnie na udach, ale wydają mi się być "naturalne", powstałe samoistnie ;) Maniek od wczorajszego, wieczornego spaceru, zaczął jeszcze bardziej bać się dziwnie ubranych ludzi czy np. koszy w dziwnych miejscach. I nie wiem dlaczego, psiak boi się rybaków. Wyczochraj ode mnie Czikę! Pozdrawiam, Gabrysia razem z Mańkiem.
    Zapraszamy na nasz najnowszy post!
    http://maniolowo.blogspot.com/2015/07/recenzja-gra-strategiczna-dla-psa.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń