sobota, 9 maja 2015

Łaciate cegiełki

Od jakiegoś czasu zauważyłam,że moja relacja z Cziką uległa zmianie ... Początkowo uznałam ,że to pewnie jakiś mały kryzys, przejściowy czas i wszystko zaraz minie. Niestety tak się nie stało,a mój własny pies z dnia na dzień coraz bardziej wchodził mi na głowę niczym rozpieszczony dzieciak. I chyba faktycznie te porównanie jest trafne,bo Czi najzwyczajniej zaczęła mnie dominować poprzez to rozpieszczanie. Podchodziłam do budowania naszej relacji od nowa,ale widząc co się dzieje odpuszczałam co oczywiście było wielkim błędem. Tydzień temu,po 10 kilometrowej wycieczce wraz z Ozim i Wiktorią wróciłyśmy do domu , psy zamknięte w kojcu żeby odpoczęły i się trochę zregenerowały. Po wypuszczeniu ewidentnie było widać,że Czi jest nienaturalnie pobudzona i rozkojarzona ,a w sumie to było tak przez cały tamten dzień . Pies pognał na drugi koniec podwórka i zanim zdążyłyśmy tam zajrzeć już przeciskała się pod małą przerwą pod bramką . No i po psie ...

Poszukiwania na szczęście zakończyły się sukcesem i pies się znalazł. Wtedy postanowiłam,że pora poważnie wziąć się za układanie nieznośnego beaglaka . Zburzyłam wszystkie cegiełki,które dotychczas zbudowałyśmy i zostały tylko fundamenty naszej pracy i relacji. Wprowadziłam zakazy , nakazy i nowe normy obowiązujące w domu. Efekt ? Bardzo zadowalający. Czi w pełni się podporządkowuje, jest luźna smycz, jest kontakt, wykonywanie poleceń nie tylko za jedzenie również. Eliminujemy wymuszanie wyciem i jest już całkiem całkiem . Mam nadzieję,że wszystko pójdzie w dobrym kierunku,że tym razem pójdziemy tą właściwą ścieżką . I tak się zastanawiam, kiedy straciłam świadomość tego jak bardzo rozpieszczałam psa ?
                                                                                   
                                                                                

11 komentarzy:

  1. Jak dobrze, ze ta cała ucieczka skończyła sie dobrze, trzymam za was mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas ostatnimi czasy jest naturalnie, lajtowo. Jakoś trudno nam się współpracuje.
    Ale zobaczymy co z tego wyjdzie, a za was trzymam kciuki. Powodzenia!

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    http://fado-labrador-retriever-biszkoptowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zyczymy wam powodzwnia w odbudowywaniu zasad czyli jak to ujelas wlasciwych cegielek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w budowaniu nowej relacji. Mam nadzieje, że z doświadczeniem nie zrobicie tych samych błędów.

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia i obyśmy już nigdy w żuciu nie przeżyły czegoś takiego Aluś. Chyba jeszcze nigdy tak się nie martwiłam. Ciekawe czy coś do niej doszło ( może np, że sarna nie jest na I miejscu ). Będę obserwować Waszą pracę, ale już teraz widać, że dużo się zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w dalszej nauce.:) Ja z Reksiem też musimy trochę popracować, bo ostatnio często mi ucieka..
    Pozdrawiamy!
    Wiktoria&Rex
    http://reksio-the-dog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uf! Dobrze że Czika się znalazła!! Powodzenia w budowanie relacji!
    Śliczne zdjęcia!

    Pozdrawiamy
    Laura&Shira

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki, żeby wszystko w wróciło do normy!
    Czasami sami nie widzimy naszych błędów, których rezultaty potem wychodzą na wierzch. Najważniejsze to się do nich przyznać i szybko je naprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym nominować Cię do nagrody Liebster Blog Award. :) Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów wiec daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
    (Pytania znajdziesz tu------> http://reksio-the-dog.blogspot.com/p/lba.html ) :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymamy kciuki, aby wszystko było po staremu, czasami tak jest, że coś z psem zmienia...

    Bardzo Was przepraszam, że dość długo u Was nie byłam, ale miałam dwie wycieczki w ostatnim czasie i naprawdę nie miałam czasu, aby usiąść przed komputer, ale już wracamy! :)
    Pozdrawiamy serdecznie!
    W&M
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze ze sie znalazła, powodzenia w poprawianiu relacji :)
    MY BLOG

    OdpowiedzUsuń