Posty

RECENZJA: Obroża "Red Passion" od Zockiee

Obraz
Dzięki uprzejmości sklepu Zockiee miałyśmy okazję przetestować jedną z szytych przez nich obroży. A jest to "Red Passion" , czyli standardowa , czerwona , bardzo estetyczna obróżka. Jak sprawdziła się przy naszym szalonym trybie życia? Kilka danych technicznych... Zapięcie na klamrę , obwód szyi 30-40cm , szerokość 2 cm. Sprawdza się fantastycznie. Przeżyła masę błota , kurzu, piasku , traw , mchu , liści i chyba wszystkie możliwe czynniki pogodowe , a nadal jest praktycznie nienaruszona! Jedynym błędem było , że zamiast gąbki przetarłam ją kilka razy szczotką do czyszczenia i lekko się zmechaciła w jednym miejscu , ale nadal jest śliczna . Do czerwieni zawsze nastawiona byłam sceptycznie , może dlatego , że czerwone szelki sprawiają wrażenie jak gdyby Czika była kilka razy grubsza ... Natomiast obróżka podbiła moje serce . Kolor ten nie jest drażniący , a stonowany i przyjemny dla oka. Wykonana jest bardzo estetycznie i dokładnie , po całym szaleństwie związanym z ...

Sukcesy!

Obraz
Post zapowiada się bardzo optymistycznie i chyba o to chodzi ! Ferie niestety skończyły się już prawie tydzień temu, ale były niesamowicie udane :D Zrobiłam praktycznie wszystko co chciałam , osiągnęłam dawno ustalone cele. Byłyśmy na psim spotkaniu w górach , fakt faktem psów było tylko 4 , ale kameralna gromadka również jest fajna. Ćwiczyłyśmy sztuczki , zaczęłam poważnie szlifować świadomość zadka , cofanie na ścianę i wszystkie inne czynności potrzebne do stania na przednich łapach , a w późniejszym czasie chodzenia. Jak nam idzie? Jesteśmy na dobrym torze , teraz tylko porządne wzmocnienie mięśni korpusu i przednich łap , zna ktoś może jakieś fajne ćwiczenia na te partie? Najważniejszy punkt naszych sukcesów to zabawa. W końcu osiągnęłyśmy to na czym mi zależało. Czi staje się zabawowym psem , który cieszy się na widok szarpaka czy ulubionej piłi . Ogromny sukces! Podziękowania należą się  Adzie od Soni i Kermita , dzięki Waszym wskazówkom mamy to o co walczyłam długi cz...

Planujemy i działamy

Obraz
Rok 2015 już dawno za nami , ale zabrakło motywacji do sklecenia jakiś konkretnych planów . Ale może najpierw krótkie podsumowanie minionego roku. Był dla nas pełen wrażeń. Zaliczyliśmy sporo wyjazdów , pierwsze wystawy , wyjazd nad morze , spędziliśmy mnóstwo czasu z Wiktorią i Ozgardem ,  nauczyliśmy się długo planowanych sztuczek. Tropiliśmy , biegaliśmy , pokonałyśmy zdecydowanie ponad 1500km. Będę bardzo dobrze wspominać rok 2015. Ale mam nadzieję, że nowy będzie jeszcze lepszy! Co planujemy? Przede wszystkim więcej wyjazdów, najprawdopodobniej w lipcu wyjeżdżamy do Neverlandii na nasz pierwszy agilitowy obóz , w końcu pora wziąć się za to na poważnie. Pozostały kwestie przemyślenia czy Czikowatość da sobie radę, chociaż ja wcale w to nie wątpię , kwestia dogadania się z resztą rodziny. Planuję kolejny wyjazd nad morze , przyda się nowa dawka doświadczeń , socjalizacji i wrażeń. Seminaria , to również ważny punkt naszej listy. Rozglądamy się za czymś ciekawym , jest tyle...

RECENZJA: Obroża Kookito Design

Obraz
Nadszedł czas na podsumowanie użytkowania obroży od znanej i lubianej firmy - Kookito Design. Produkt zakupiłam we wrześniu na wrocławskiej międzynarodówce. Jest to standardowa obróżka zapinana na klamrę z możliwością regulacji od 30-40cm .Przy czym Czikowy obwód szyi to 33cm. Jej szerokość to 2,5cm - dla nas idealna! W końcu udało się trafić na dobrą rozmiarówkę pod każdym względem.  Po długich namysłach wybrałam wzór w popularne sówki na jasno różowym tle. Bardzo ładne i estetyczne wykonanie, nic nie odstaje , wszystko jest równiutko zszyte. A jak produkt sprawuje się po kilku miesiącach testów? Generalnie bez zarzutów. Nitki w dalszym ciągu nie odstają co jest dla mnie ważnym względem estetycznym. Jedynym zarzutem jaki mogę stwierdzić choć nawet nie wiem czy jest to zarzut mianowicie myślałam, że obroża od wewnętrznej strony wytarła się przez co kolory sówek znacznie straciły swoją intensywność. Jak się okazało to praniu wszystko wróciło do normy . Wygląda na to, że obroża p...

Przerwa i powrót!

Obraz
Chyba każdy bloger zna to uczucie kiedy siada do komputera z bananem na twarzy , otwiera przeglądarkę i zaczyna pisać ... Pisze i pisze , a z każdym zdaniem utwierdza się w przekonaniu , że traci wenę i post wychodzi całkowicie bez sensu. Zamyka kartę zły na siebie i odkłada post na potem. To całe potem przeciąga się i w końcu wychodzi całkiem ładna przerwa ... Sporo nas nie było! Prawie 3 miesiące , cała masa czasu . Aczkolwiek w każdym zajęciu czasami potrzebna jest przerwa , więc zwarta i gotowa deklaruję regularność wpisów na tymże jak ważnym dla mnie blogu ! Teoretycznie wiele się u nas działo , całkiem sporo robiłyśmy , ale nie wiem jak to opisać i od czego zacząć . Więc może standardowo - od początku . Ostatni post był w październiku . Hmmm , tak naprawdę tegoroczny październik nie przyprawił mnie o dawki euforii . Planem października było przygotowanie się do Biegu Niepodległości , w którym od początku towarzyszyła mi Czi . Z czasem jednak pokazała \ , że jogging nie spra...

Powrót do blogosfery

Obraz
Długo nas nie było, czas pędzi jak szalony... Wakacje zleciały nawet nie wiem kiedy . Uważam je za udane,choć zawsze mogłoby być lepiej. Wiele pracowałyśmy z Czi od ostatniego posta o MP. Jak się okazuje nie są one wystarczająco skuteczne przy twardym beaglowym charakterze,który potrafi doskonale wykorzystać nowo panujące zasady, dlatego też musiałam powrócić częściowo do metod awersyjnych i tak jak powiedziała Wiktoria od Ozgarda "metody mieszane są najskuteczniejsze" . Teraz się z  Tobą zgadzam :) Czasami jak na nią nie huknę albo nie pacnę to ma mnie totalnie w poważaniu.  Przez pewien czas było idealnie,problemy mijały, a potem powróciły z podwójną siłą,bo beaglica poczuła "luzy". Także szkolimy się tak jak było zawsze i póki co jest po prostu OK. 09,09 Czika skończyła 6 lat! Niesamowite... Zaraz będzie 6 rocznica naszej przyjaźni,wspólnej pracy. Miał być urodzinowy filmik,ale oczywiście nie będzie go nas czas,więc myślę,że dołożę do niego trochę materiału i p...

Dominacja = zła relacja

Obraz
Swego czasu byłam za metodami światowego psiego tresera... "Przecież ma rację-człowiek ma być przywódcą", ale czy na pewno tak jest? Nie. Człowiek i pies nie tworzą stada, teoria dominacji to mit, a ustalanie hierarchii w rodzinie na wzór stada to zaklinanie rzeczywistości zamiast podejmowania faktycznych działań. Najprościej tłumacząc - wystarczy znać definicję słowa stado – grupa osobników tego samego gatunku połączona relacjami społecznymi, najczęściej w celu rozrodu. A czy my chcemy mieć ze swoim psem młode? Chcemy aby nasz pies metodami awersyjnymi - bo takowe najczęściej wykorzystuje się przy dominowaniu psów przez właściciela - stał się nieprzewidywalnym,zestresowanym osobnikiem ? Czika jest moim pierwszym psem,można by tu powiedzieć "królikiem doświadczalnym". To dzięki niej obaliłam mnóstwo swoich i nie tylko teorii,bo podczas współpracy wykluczałam i wdrażałam nowe techniki. Czasami dostała po "nosie" albo przysłowiowego klapsa,ale cz...